Włochy

W GANGI Z DOMAMI ZA 1 EURO

W GANGI Z DOMAMI ZA 1 EURO

Miasteczko Gangi, leży w prowincji Palermo. Wygląda jak ogromne mrowisko, jak kopiec kamieni usypany na tle ośnieżonej Etna. Gangi wygrywa wszelkie plebiscyty na najpiękniejsze miasteczko Italii.

W lata 20. ubiegłego wieku w Gangi ukrywała się mafia. Trudna dostępność, wąskie i kręte uliczki, domy z piwnicami i często podwójnymi ścianami – to wszystko sprawiało, że władza państwowa tam się nie zapuszczała. A jeśli się zapuściła, często stamtąd już nie wracała. Aż do czasu.

Benito Mussolini, ówczesny premier Włoch, postanowił zwalczyć mafię na Sycylii i mianował prefektem byłego policjanta Cezare Mori. Polecił mu zlikwidować mafię przy użyciu wszelkich dostępnych metod. Prefekt z wojskiem weszli do Gangi i przeczesywali dom po domu, piwnicę po piwnicy. Aresztowano, niszczono majątki, czasem tylko na podstawie poszlaki.

Cezare Mori, zwany „Żelaznym prefektem” wsadził do więzień w sumie 11 tysięcy Sycylijczyków. W 1929 r. został senatorem w Rzymie, a partia faszystowska ogłosiła, że na Sycylii nie ma problemu mafii. Nie była to prawda, mafiosi wyemigrowali do USA, a niektórzy ukryli się staranniej. 

Gangi to jedno z tych włoskich miasteczek, które co jakiś czas ogłasza w mediach, że sprzedaje domy za 1 euro. Wywołuje to zwykle ogromne emocje i wiele osób jest gotowy zainwestować równowartość 4 zł, by stać się właścicielem domu w pięknym sycylijskim miasteczku. Tymczasem transakcja może okazać się pułapką. 1 euro to cena wywoławcza, a żeby wziąć udział w licytacji, trzeba już wpłacić spore wadium. Zostając właścicielem nieruchomości trzeba zobowiązać się do wyremontowania domu w krótkim czasie np.  przez konkretnych wykonawców, których wskażą lokalne władze. A po remoncie mogą zgłosić się prawowici właściciele domu. Pułapek jest sporo. Pewne jest tylko to, że „dom za 1 euro” jest świetną promocją podupadających włoskich miasteczek.